-Nie - odparł Vincent-
Octavia naprawa rozrządu |adriana lima |Betsson
„—Nie — odparł Vincent.
— W takim razie wydaje mi się, że znów popełniłeś błąd.
— Popełniłem wiele błędów, ojcze. Co masz na myśli
— Sądzę, że gdybyś był naprawdę utalentowany, gdybyś był urodzonym artystą, rysunek udałby ci się od razu.
Vincent spojrzał na studium chłopa, który klęczał nad workiem i wkładał do niego kartofle. Nie umiał znaleźć właściwej linii ramienia. — Możliwe, ojcze.
— Sądzę, że nie musiałbyś rysować setki razy tego samego bez rezultatu. Gdybyś miał wrodzone zdolności, rysunek udałby ci się od pierwszego rzutu.
— Natura zawsze stawia artyście z początku opór — odparł Vincent nie odkładając ołówka. — Ale ten opór nie powinien mnie zniechęcać, jeżeli istotnie mam poWażny stosunek do pracy. Przeciwnie, winien mi dodawać bodźca.
— To mi się nie mieści w głowie — rzekł Theodorus. — Podobnie jak ze zła nie może nigdy narodzić się dobro, tak z kiepskiej roboty nie może nigdy wyjść dobra.
— To jest może słuszne w teologii, ale nie w sztuce — rzekł Vincent.
— Nie masz racji, synu. Praca artysty jest albo dobra, albo zła. W tym drugim wypadku nie jest on artystą. Powinien to sam pojąć od razu i nie tracić czasu ani sił.
— Ale jeśli tworzenie złego malarstwa daje mu szczęście Co wtedy“(8)
spływy kajakowe |Kotły |hotele warmińsko mazurskie
„—Nie — odparł Vincent.
— W takim razie wydaje mi się, że znów popełniłeś błąd.
— Popełniłem wiele błędów, ojcze. Co masz na myśli
— Sądzę, że gdybyś był naprawdę utalentowany, gdybyś był urodzonym artystą, rysunek udałby ci się od razu.
Vincent spojrzał na studium chłopa, który klęczał nad workiem i wkładał do niego kartofle. Nie umiał znaleźć właściwej linii ramienia. — Możliwe, ojcze.
— Sądzę, że nie musiałbyś rysować setki razy tego samego bez rezultatu. Gdybyś miał wrodzone zdolności, rysunek udałby ci się od pierwszego rzutu.
— Natura zawsze stawia artyście z początku opór — odparł Vincent nie odkładając ołówka. — Ale ten opór nie powinien mnie zniechęcać, jeżeli istotnie mam poWażny stosunek do pracy. Przeciwnie, winien mi dodawać bodźca.
— To mi się nie mieści w głowie — rzekł Theodorus. — Podobnie jak ze zła nie może nigdy narodzić się dobro, tak z kiepskiej roboty nie może nigdy wyjść dobra.
— To jest może słuszne w teologii, ale nie w sztuce — rzekł Vincent.
— Nie masz racji, synu. Praca artysty jest albo dobra, albo zła. W tym drugim wypadku nie jest on artystą. Powinien to sam pojąć od razu i nie tracić czasu ani sił.
— Ale jeśli tworzenie złego malarstwa daje mu szczęście Co wtedy“(8)
<<<< która wywija nią
| zapisać W rezultacie po którymś >>>>
spływy kajakowe |Kotły |hotele warmińsko mazurskie