I oto istotnie rozpalone do czerwoności
Jak rzucić palenie |Dachy |PageRank - DVKO
„I oto, istotnie, rozpalone do czerwoności łańcuchy urwały się z pali, most na poły przełamany, na poły zwęglony runął z trzaskiem, wznosząc słupy dymu.
Nadbiegli strażacy ze swymi sikawkami. Komendant wydał rozkaz rozpoczęcia ognia, ale żołnierze odmówili. Jedynie Szwajcarzy usłuchali rozkazu, nie byli jednak kanonierami — trzeba było więc opuścić działa.
Natomiast gwardziści, widząc, że artyleria milczy, wycelowali ze swojego działka i trzecim pociskiem udało im się wywalić żelazne kraty, broniące dostępu do Bastylii.
Komendant wszedł na górny taras fortecy, by zobaczyć, czy nadchodzą przyrzeczone posiłki. W tej samej chwili otoczyły go kłęby dymu, zszedł więc czym prędzej i wydał kanonierom rozkaz „Ognia!"
Odmowa żołnierzy doprowadziła go do rozpaczy. Kiedy krata została wyłamana, zrozumiał wreszcie, że wszystko jest
stracone. Komendant Bastylii wiedział, że jest powszechnie znienawidzony. Uprzytomnił sobie, że nie ma dla niego ratunku. Cały czas, gdy toczył się bój, nie odstępowała go myśl, by zginąć w ruinach zburzonej Bastylii. W chwili gdy zrozumiał, że wszelka dalsza obrona jest daremna, wyrwał z rąk kanoniera lont i pobiegł z nim w kierunku lochów, gdzie była przechowywana amunicja.“(12)
hiszpański - nauka |wejscie |kolczyki
„I oto, istotnie, rozpalone do czerwoności łańcuchy urwały się z pali, most na poły przełamany, na poły zwęglony runął z trzaskiem, wznosząc słupy dymu.
Nadbiegli strażacy ze swymi sikawkami. Komendant wydał rozkaz rozpoczęcia ognia, ale żołnierze odmówili. Jedynie Szwajcarzy usłuchali rozkazu, nie byli jednak kanonierami — trzeba było więc opuścić działa.
Natomiast gwardziści, widząc, że artyleria milczy, wycelowali ze swojego działka i trzecim pociskiem udało im się wywalić żelazne kraty, broniące dostępu do Bastylii.
Komendant wszedł na górny taras fortecy, by zobaczyć, czy nadchodzą przyrzeczone posiłki. W tej samej chwili otoczyły go kłęby dymu, zszedł więc czym prędzej i wydał kanonierom rozkaz „Ognia!"
Odmowa żołnierzy doprowadziła go do rozpaczy. Kiedy krata została wyłamana, zrozumiał wreszcie, że wszystko jest
stracone. Komendant Bastylii wiedział, że jest powszechnie znienawidzony. Uprzytomnił sobie, że nie ma dla niego ratunku. Cały czas, gdy toczył się bój, nie odstępowała go myśl, by zginąć w ruinach zburzonej Bastylii. W chwili gdy zrozumiał, że wszelka dalsza obrona jest daremna, wyrwał z rąk kanoniera lont i pobiegł z nim w kierunku lochów, gdzie była przechowywana amunicja.“(12)
<<<< - Skąd taka pewność
| Puchar Europy-redakcji „Gazety >>>>
hiszpański - nauka |wejscie |kolczyki