Puchar Europy-redakcji „Gazety
Meble biurowe Kraków |odbiory |usługi dźwigowe
„Puchar Europy
redakcji „Gazety Gdańskiej" przy ulicy Stolarskiej w gabinecie mającego bliski kontakt z czytelnikami Jana Kwiatkowskiego zsbrala się grupa miłośników śpiewu. Fakt ten zaprotokołowano siódmego listopada 1919 roku. Spotkali się po pracy, gdyż byli amatorami. W Gdańsku istniały już amatorskie zespoły śpiewacze, jak choćby „Lutnia" czy „Cecylia", ale były to chóry mieszane, a oni pragnęli utworzyć chór męski. Nadali mu imię Stanisława Moniuszki.
Jan Kwiatkowski raczej nie śpiewał, za to zanim objął „Gazetę Gdańską", praktykował u Karola Miarki i lubił działać społecznie. W dwa miesiące potem odbył się pierwszy koncert. Wystąpiło co prawda tylko dwudziestu śpiewaków, ale gdy skończyli „Pieśń o Wiśle" Noskowskiego, zgłosiło się kilkunastu zebranych na sali stoczniowców, dokerów, kolejarzy, pocztowców. Każdy następny koncert wzmacniał chór o nowe tenory, barytony, basy. Coraz trudniej było o scenę, która pomieściłaby rosnący zespól, i o salę, która by ogarnęła wszystkich chętnych słuchaczy. Śpiewali w szkolnych aulach i sportowych klubach, w Domu Polskim i na Dworcu Głównym. Repertuar chóru objął tyle pieśni patriotycznych, ludowych, miłosnych, że założono bogatą muzyczną bibliotekę. Po setkach koncertów posypały się laury.“(13)
opona do taczki |pozycjonowanie |Forum Bukmacherskie
„Puchar Europy
redakcji „Gazety Gdańskiej" przy ulicy Stolarskiej w gabinecie mającego bliski kontakt z czytelnikami Jana Kwiatkowskiego zsbrala się grupa miłośników śpiewu. Fakt ten zaprotokołowano siódmego listopada 1919 roku. Spotkali się po pracy, gdyż byli amatorami. W Gdańsku istniały już amatorskie zespoły śpiewacze, jak choćby „Lutnia" czy „Cecylia", ale były to chóry mieszane, a oni pragnęli utworzyć chór męski. Nadali mu imię Stanisława Moniuszki.
Jan Kwiatkowski raczej nie śpiewał, za to zanim objął „Gazetę Gdańską", praktykował u Karola Miarki i lubił działać społecznie. W dwa miesiące potem odbył się pierwszy koncert. Wystąpiło co prawda tylko dwudziestu śpiewaków, ale gdy skończyli „Pieśń o Wiśle" Noskowskiego, zgłosiło się kilkunastu zebranych na sali stoczniowców, dokerów, kolejarzy, pocztowców. Każdy następny koncert wzmacniał chór o nowe tenory, barytony, basy. Coraz trudniej było o scenę, która pomieściłaby rosnący zespól, i o salę, która by ogarnęła wszystkich chętnych słuchaczy. Śpiewali w szkolnych aulach i sportowych klubach, w Domu Polskim i na Dworcu Głównym. Repertuar chóru objął tyle pieśni patriotycznych, ludowych, miłosnych, że założono bogatą muzyczną bibliotekę. Po setkach koncertów posypały się laury.“(13)
opona do taczki |pozycjonowanie |Forum Bukmacherskie